Halina Rybak-Gredka

Przeskocz nawigację.

(23-11-2012, 23:20) Można inaczej...

"W epoce społeczeństwa wiedzy, w którą już wkroczyliśmy, gołe oko nie wystarcza by wygrywać." Andrzej Blikle

Gdybym to wcześniej wiedziała! Można było inaczej. Inaczej postrzegać ludzi na zawodowej ścieżce. Inaczej budować relacje. Inaczej wpływać na podnoszenie kompetencji. Po prostu zarządzać inaczej. Oczywiście z przymrużeniem oka rozdzieram teraz szaty. Lider się nie ogląda po to, by nosić żale. Jestem zachwycona! Jak dobrze odegrany entuzjastyczny debiutant cieszę się, że "teraz" dostałam tę niesamowitą dawkę wiedzy. Podczas listopadowego zjazdu VIII edycji Szkoły Liderów uczestniczyłam m.in. w interaktywnym wykładzie "Dylemat lidera" prof. Andrzeja Bliklego, warsztatach "Kto jest kim w zespole, czyli planowanie pracy w zespole w oparciu o teorię Belbina", cyklu warsztatów "Przywództwo w praktyce. Jak kierować ludźmi, by osiągać ich samodzielność, odpowiedzialność i pełne zaangażowanie?". I co teraz? Role grupowe, przywództwo sytuacyjne i doktryna jakości teoretycznie zgłębione. Ale na praktykę trzeba jeszcze poczekać. Gorąco polecam wizję wcieloną w życie, gdzie widać, że można inaczej...

Jest także Fundacja Można inaczej, która powstała, jako odpowiedź na problem dyskryminacji, mniej przychylne traktowanie danej osoby czy grupy społecznej. W tym względzie zdecydowanie można inaczej, w moim mieście, kraju, pojedynczej głowie, sumieniach. Pomimo sprzyjających uwarunkowań prawnych na każdym niemal kroku spotykamy się z rażącymi przejawami dyskryminacji, takimi jak wyśmiewanie, zniewagi, utrudnianie awansu zawodowego, zniesławianie, groźby, naruszanie nietykalności. Wyrażajmy zdecydowany sprzeciw przeciwko działaniom o takim charakterze, uwalniajmy siebie i świat od nietolerancji, nienawiści.

W marcu br uczestniczyłam w IX Zjeździe Gnieźnieńskim. Zetknęłam się tam z historią wykluczenia i nietolerancji w Kościele. Opowiedział o niej podczas swojego wystąpienia ksiądz Jan Kaczkowski, założyciel Puckiego Hospicjum im. św. Ojca Pio, mentor, opiekun młodych. Mówiąc „Liczba sytuacji, które mnie w Kościele »przejechały«, jest potworna” wywołał poruszenie duchownych, ale też olbrzymie oklaski. Dzisiaj zmrożona dalszą historią życia ks. Jana czytam artykuł w Tygodniku Powszechnym i oglądam. Przyśpiesza tętno. Życie tak zaskakuje. Mój Boże! Może po prostu "trzeba", a nie "można inaczej"...


[powrót]

Komentarze:

26-11-2012, 23:42 Halinka

Oto jest. Życie zmodyfikowało pierwotny zamysł...
26-11-2012, 09:15 Jot Pe (jacekpiwowarski@onet.pl)

Czekam z inspirującą ciekawością na cały artykuł. Pozdrawiam i do rychłego.
Dodaj komentarz:




ilość odwiedzin:  1387291