Halina Rybak-Gredka

Przeskocz nawigację.

(04-03-2012, 11:08) Zderzenia

"Nie ma piękna, jeśli w nim leży krzywda człowieka. Nie ma prawdy, która tę krzywdę pomija. Nie ma dobra, które na nią pozwala."Tadeusz Borowski

Tragiczna katastrofa kolejowa na Śląsku przeszywa ogromem zderzenia. Dwa pośpieszne pociągi na jednym torze, skutki trudne do wyobrażenia. Dziennikarska sprawność na każdym froncie. Aktualna informacja, zdjęcia, drastyczne obrazy, animacje nie pozostawiają złudzeń, choć kwili nadzieja. Kilkanaście ofiar śmiertelnych, makabryczne losy, cierpienia kilkudziesięciu pasażerów. Wstrząs, zatrzymanie prędkości, łzy i współczucie...

Przedwczoraj chodził za mną taki obraz. Zmierzch, echo na skraju światów. Bity, kopany, okładany pięściami po głowie chłopak, przez zdecydowanie większego, silniejszego. I cała duża grupa młodych obserwatorów. Nikt nie krzyczy, nikt nie woła pomocy. Snują się dziewczyny i chłopcy nawet się śmieją. Rozwala, rozwala cisza znieczulicy i lęku. Martwa cisza wrażliwości, odpowiedzialności, empatii...

Zderzenia na krawędzi są wstrząsające w swym rozmiarze i chłodzie. Nie sposób cofnąć? Trudno odmienić dyrektywami, deklaracjami, Kartą Praw Człowieka? Coś wije się już od początku. Dobro i zło, odwieczna para, która chadza jakoś ręka w rękę.

Dobro – to według Wikipedii „ideał moralny, wyznacza wartości potrzebne do rozwoju człowieka oraz określa pojęcia pożyteczności, życzliwości oraz pomyślności”. Zło jest przeciwieństwem dobra. To wskazuje na jego niezgodność z zasadami etycznymi, kodeksem wewnętrznym.

Oczywiście my sami wytyczamy szlaki postępowania, decydujemy o wyborze drogi, tej złej, zakręconej lub dobrej. Myślę, że nikt w pełni świadomie nie chce działać wbrew zasadom, łamać prawa, być nie w porządku wobec ludzi i siebie, czynić zła niszczącego, rozsiewać nieszczęścia, zarazy, raka. To kwestia kodu z którym pojawiamy się w chwili urodzenia, kwestia wzorców, wychowania, rodziny, wartości, sposobu postrzegania, myślenia, czucia, odróżniania, a także przyzwolenia społecznego...

Zło jest wszędzie tam, gdzie pojawia się chęć walki, żądza pieniądza i chora władza. Rozsiewa się z powodu wątpliwej atrakcyjności pełnienia funkcji z możliwością rządzenia. Trwa tam, gdzie zapomina się, że człowiekiem się jest a funkcję tylko się miewa. Wypływa z niskich pobudek, zazdrości, nienawiści, nietolerancji, chęci zemsty, wewnętrznego ubóstwa i pustki, które są polem zakłamania i agresji. Na dodatek pociąga niezdrowe ambicje, cwaniactwo, niezdecydowanie, chęć chwilowych korzyści, strach, udawanie, że się nie widzi albo po prostu niewiedzę...

Bywają miejsca, gdzie jasne spojrzenia, czyste powietrze, uroczyska przyrody, gwiaździste nieba, pejzażowe wschody i zachody. Tu i teraz między chmurami wynurza się znowu słońce, rozśpiewał się malutki ptaszek. Niedziela niech pozostanie więc niedzielną. Świeża trawka już rośnie na alei, prowadzącej do zamku...


[powrót]

Komentarze:

Brak komentarzy

Dodaj komentarz:




ilość odwiedzin:  1607130