Halina Rybak-Gredka

Przeskocz nawigację.

(14-03-2010, 20:17) Spotkania

"Gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje"
(Mt 6,21)

Ach, ta zima. Nie odpuszcza. Jak uprzykrzona biurokratka trzyma się kalendarzowych terminów. Zakalcowate nastroje. Postna radość w przededniu wiosny. Ale nie odpuszcza także natłok pracy. Dużo się dzieje i sporo się jeszcze wydarzy. Edukacyjne działania rozkręcają, a praca z młodymi motywuje i rozwija. Także ciepła, twórcza atmosfera spotkań z ludźmi dodaje skrzydeł.

Na ostygły entuzjazm dobre są jeszcze dni wolne od pracy, ciepły dom, pachnąca pościel. I gdy za oknem śnieg, deszcz, wiatr i małe gradowe kulki - sen wita jak marzenie. Dzwonią ściszone dzwonki, pachną marcowe bukiety, a rozświetlony czas przedłuża tęskne spełnienia. Długa kąpiel i kawa parzona w ulubionej filiżance budzą energetyczne wrażenia. Dzieci, rodzina, dobry czas.

Na ostygły entuzjazm dobre jest także kino i teatr. Tym razem wybieram Teatr Rozrywki w Chorzowie i musical "Oliver!" Lionela Barta, adaptację słynnej powieści "Przygody Olivera Twista" Karola Dickensa. Przygotowany pod reżyserskim okiem Magdaleny Piekorz (film "Pręgi"), 119 osób obsady, w tym 42 młodych artystów. Młodzi, swym profesjonalizmem wprawiają w zachwyt. Obdarzeni talentem i pięknymi głosami grają zawodowo, a szczególnie nasz Roger Karwiński (znany szerszej publiczności z serialu "Niania") odtwarzający postać Szelmy. Publiczność zafascynowana aktorami, wspaniałymi kostiumami, największą scenografią w historii tego teatru (zastosowanie ruchomej sceny daje płynną zmianę scenografii) funduje chorzowskiej sztuce aplauz na stojąco. O tak! Oliver!" może być świetną rozrywką dla całej rodziny. Dla młodszych i starszych. Z naciskiem na tych pierwszych, którzy mają gwarantowane 3 godziny niezapomnianych wrażeń.

Na tle realnej płaszczyzny rysują się kolejne linie. Nie matematyczne, nie urojone, a wyraźne, prawdziwe, poprzez spojrzenie, dotyk, smak, zapach i uśmiech na tle szarego nieba. A "prawdziwy współudział, jaki się dokonuje w spotkaniu z innymi, pomaga się nam wyzwolić z więzów, które czynią nas niewolnikami".

W deszczu maleńkich żółtych kwiatów


[powrót]

Komentarze:

15-03-2010, 23:52 ww (wlodzimierz-wojcik@neostrada.pl)

Twe słowa trafiają do serca. Ale też niesie je z wiosennym wiatrem załączona melodia...
Dodaj komentarz:




ilość odwiedzin:  2078777