Halina Rybak-Gredka

Przeskocz nawigację.

(28-12-2008, 13:10) Konkretnie

"Uczucia są częścią świata...w którym nie istnieje ani czas, ani przestrzeń, ani granice." P. Coelho

EC „Będzin” dla SDB

Ochrona i promocja zdrowia dzieci to jeden z najważniejszych projektów realizowanych przez Stowarzyszenie Dzieciom Będzina. Celem projektu jest zapewnianie dzieciom pomocy medycznej oraz pozyskiwanie sponsorów, a w przypadkach szczególnych, finansowanie kosztów leczenia. Prezesem Stowarzyszenia jest Halina Rybak-Gredka.
— Jakie najważniejsze zadania realizuje Stowarzyszenie w tym obszarze działania?
— Priorytetem na rok 2008/09 jest pomoc medyczna naszemu podopiecznemu Piotrowi Antoniukowi, który, jako siedmioletni chłopiec, został poparzony. Chcemy pomóc mu organizacyjnie i finansowo w wykonaniu operacji plastycznej twarzy. W przyszłości także w likwidacji zrostów na klatce piersiowej. Pierwszym znaczącym sponsorem Stowarzyszenia Dzieciom Będzina z przeznaczeniem środków właśnie dla Piotrka jest Zarząd Elektrociepłowni „Będzin” S.A. Wiele osób nam pomaga i jesteśmy wdzięczni za każdą drobną sumę. Liczymy, że w przyszłym roku również dostaniemy wsparcie, o co gorąco prosimy nie obojętnych wobec pokrzywdzonych przez los dzieci. Piotrek potrzebuje jeszcze wielu zabiegów i chcemy mu pomóc w miarę naszych i Państwa możliwości. Piotr jest sympatycznym młodym człowiekiem. Mimo ran jakie odniósł w nieszczęśliwym wypadku, jest pełen optymizmu i życzliwości.
Projekt wspiera Maria Jędrusiak – lekarz medycyny, pediatra, homeopata, irydolog, prezes Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej, Kierownik Poradni na Osiedlu Zamkowe w Będzinie.
— Zajęłam się tą sprawą, a właściwie jej pilotażem. Spotkałam się z chłopcem i jego rodziną. Chłopiec ma blizny na klatce piersiowej, tułowiu i twarzy. Skontaktowałam rodzinę z chirurgiem plastycznym i po kalkulacji kosztów operacji, można będzie ją wykonać w Tarnowskich Górach.
Piotr niedługo skończy 18 lat. Uczy się w Zespole Szkół nr 2 w Będzinie w 3 klasie Zasadniczej Szkoły Zawodowej o kierunku mechanik pojazdów samochodowych.
Wypadek zdarzył się, gdy Piotr miał 7 lat. Wyszedł z domu, aby pojeździć na rowerze.
— Zawsze był ciekawski i wszystko chciał wiedzieć i widzieć — powiedziała mama Piotra. — Starsi chłopcy czyścili, czy naprawiali motorower, a on się przyglądał. W pewnym momencie zapaliła się butelka z benzyną, którą Piotr został oblany i poparzony. To był nieszczęśliwy wypadek. Robiliśmy wszystko, aby po wygojeniu ran przywrócić mu normalny wygląd skóry. Leczył się w Polanicy Zdroju, gdzie wykonano większość operacji. Nie ukrywam, były problemy, bo koszty leczenia to duża kwota, a nas nie było na to stać. Synem zainteresowała się pani Halina, kiedy zobaczyła go na koloniach organizowanych przez Stowarzyszenie. Bardzo się cieszę, że pojawiła się kolejna szansa na operację twarzy Piotra i jestem wszystkim bardzo, bardzo wdzięczna za pomoc.
— Dla mnie najważniejsze jest zdrowie i szczęśliwa rodzina — powiedział Piotr — W przyszłości chciałbym mieć własny warsztat samochodowy i prowadzić go wspólnie z bratem. Mając okazję, chcę równie serdecznie, jak moja rodzina, podziękować za troskę i udzieloną mi pomoc. Rozmawiała Teresa Bobran.


I jeszcze trochę poetycko i mniej konkretnie:)


Chciałam
schwytać
spadającą gwiazdę
znalazłam
oczy błyszczące
Chciałam
polecieć
w chmury
idę
pod wiatr
Chciałam
zapomnieć
o smaku łez
radują
w perły wtopione
Chciałam
utulić
jedno serce
otwieram
bramy...


[powrót]

Komentarze:

Brak komentarzy

Dodaj komentarz:




ilość odwiedzin:  1855248