Halina Rybak-Gredka

Przeskocz nawigację.

(30-07-2007, 09:27) Słowa, słowa...

„Aurea dicta - złote słowa" Lukrecjusz

Faktycznie są tylko trzy kolory, a co czynią z nimi malarze? I muzyka wyczarowana (tylko) z siedmiostopniowej skali?

Piękno prawdziwe, żywe znaki nie wymagają zawiłości. I słowa nie muszą być czterosylabowe:) Proste, ludzkie komunikaty, serdeczne i szczere bywają jak światełko:)

Internet to medium, które nie podlega kontroli. To jego urok, ale i...

Słowa, pisane na blogu...na przestrzeni lat...w różnych stanach emocjonalnych...

I trafiają sobie prędzej czy później do wielu osób. Słowa dobre. Słowa pogodne. Wartościowe. I słowa chmurne. Byle jakie. Czasem zaciemniają to wszystko, czego nie potrafią bądź nie chcą wyjaśnić...

Doceniam ludzkie możliwości w kwestii własnego (choć nie zawsze indywidualnego) zdania. Ale...są czytane przez osoby o przeróżnym nastawieniu do życia...

I tu znowu pojawia się mój niepokój o odpowiedzialność. Niepokój blogera...jak pisać? Jak pisać, by nie nudzić? By wspierać a nie robić szkody? Jest, jest ten niepokój...zwłaszcza teraz...

Bloger to człowiek, który ma odwagę oraz chęć pisania pamiętnika lub refleksji, spostrzeżeń dotyczących swojego „tu i teraz”. I musi już we własnym sumieniu odpowiedzieć: jak? co?...

Osobiście, od samego początku, porywając się na to „e-dzieło” miałam na uwadze jeden cel: dzielić się z innymi tym, co już urosło, dojrzało, tym co czytelne, uporządkowane i w moim rozumieniu dobre. Chociaż nie ustrzeże się człowiek przed słabością:)No i z odpowiedzią – wojownik światła...

Jak już dzisiaj skupiłam się na słowach, to jeszcze króciutka dygresja.
Otóż, jest takie jednio słowo mające niezwykłą moc. Trzyliterowe, jednosylabowe MÓC. O tak!

Często myślę o tym, że wielu przydałby się specjalny kurs pod nazwą „Mogę”. Po co? Dla wzmocnienia wiary. We własne możliwości. Do tego jeszcze: „Umiem, potrafię...” Co mówię? A jedno małe „nie” dodane do słowa „mogę” wyznacza wielką przepaść? Czy to aby nie ta różnica między sukcesem a porażką?


Pozdrawiam moich czytelników:)


[powrót]

Komentarze:

08-08-2007, 23:00 kompletnie_zielona (kompletnie_zielona@poczta.onet.pl)

Fajnie, gdy ludzie coś robią z pasja:-).
Gratuluję.
08-08-2007, 20:48 Jacek

Powiem odwrotnie - to ciemność powoduje pojawianie się wojowników światła, a wszelkie zło, "ciemność" ich uaktywnia, pobudza do działania, do czynienia dobra.
08-08-2007, 19:12 ~tolek

wywołuje ciemność???? niemożliwe.. to by przeczyło jego misji.... on niesie miłość i radość.... jak autorka tego bloga....
02-08-2007, 19:10 Jacek Golonka

Wojownkik światła jest, może poza roślinami, najbardziej światłoczułym...
I tak jak kiedyś fotografie, jego postać wywołuje ciemność.
31-07-2007, 21:15 ania

Wojownik skupia się na maleńkich cudach codzienności. Jeśli potrafi w nich dojrzeć to, co piękne, znaczy to, ze i on nosi w sobie piękno, bowiem świat jest zwierciadłem, w którym odbija się twarz każdego człowieka. I choć wojownik dobrze zna swoje wady i ograniczenia, robi co w jego mocy, by zachować pogodę ducha w trudnych sytuacjach. Ostatecznie, świat zawsze stara się przyjść mu z pomocą, nawet jeżeli wszystko wokół wydaje się temu przeczyć...

31-07-2007, 13:02 hrg

"Wojownik stara się rzetelnie ocenić, na co go stać. Zawsze sprawdza swój podręczny bagaż, w którym mieszczą się: wiara, miłość i nadzieja. Jeśli znajduje te trzy, nie waha się iść naprzód."
:)
31-07-2007, 10:25 ~tolek

bo jeśli popatrzymy w swoją duszę, napiszemy co czujemy, zawsze możemy budować tam gdzie inni nie mogą... ale trzeba być odrobine szalonym jak wojownik swiatła i trzeba zrobić tak jak to powiedział Augustyn: Wejdź we wnętrze siebie, we wnętrzu człowieka mieszka prawda”

pozdrawiam
31-07-2007, 10:20 ~tolek

A wojownik światła przychodzi z poradą (bloger jest można powiedzieć samotnikiem, działa często w ciszy....):

"Wojownik odkrył, że Bóg posługuje się samotnoscia, by nauczyć ludzi poczucia wspólnoty z innymi; gniewem, by ukazać nam wielkie dorodziejstwo spokoju; nuda, by docenić urok przygód i wolnosci. Bóg posługuje się cisza, by wzbudzić w nas odpowiedzialnosć za słowa; zmęczenim, bysmy poznali smak odpoczynku, a chorobami przywołuje błogosławieństwo, jakie niesie nam zdrowie. Bóg sięga po ogień, by opowiedzieć o wodzie; po ziemię, bysmy poznali wartosć powietrza. Bóg przywołuje smierć, by podkreslić wagę życia."

No i trzeba przyznać że pisząc bloga, trzeba być odrobine szaleńcem. Ale warto....
"Wojownik światła często robi rzeczy odbiegające od przeciętności. Może tańczyć na ulicy, idąc rano do pracy. Patrzeć nieznajomym prosto w oczy i mówić o miłości od pierwszego wejrzenia. Bronić poglądów, które innym mogą wydawać się śmieszne. Wojownik światła pozwala sobie na takie dziwactwa. Nie lęka się opłakiwać starych smutków ani radować nowymi odkryciami. Kiedy czuje, że nadeszła pora, porzuca wszystko i wyrusza na poszukiwanie przygód, o których marzył. Kiedy odkrywa, że jest u kresu sił, bez poczucia winy porzuca walkę dla jednego czy dwóch szaleństw."
Dodaj komentarz:




ilość odwiedzin:  1609360