Halina Rybak-Gredka

Przeskocz nawigację.

(12-07-2007, 19:18) Orszak żałobny

„Krótki okres życia jest dostatecznie długi na to, aby żyć dobrze i uczciwie." Cyceron

Na klepsydrze ten cytat i krótka informacja. Ania miała 25 lat. Zginęła 4 lipca. Na alpejskim szlaku. Wraz z dwoma kolegami...


Dzisiaj żegnana przez tłumy w kościele św. Antoniego w Dąbrowie Górniczej na Górce Gołonoskiej. Pod samymi chmurami. Promyki słońca zroszone kroplami deszczu. Wplecione w stare mury. Milczące kasztany. Cisza. Z przejmującym bólem. Łzami..

Ogrom cierpienia rodziców. Cudowni, dobrzy ludzie. Zawsze pomocni. Wspierający potrzebujących, dzieci. Otwarci. Szanowani. Ciepli. Z wielką troską...

Ania. Ukończyła geografię na Uniwersytecie Jagiellońskim i rozpoczęła studia doktoranckie. Jej pasją były podróże, góry. W zeszłym roku był Spitzbergen. Teraz Mont Blanc...

Jedyne dziecko. Nie ma takich słów wyrażających współczucie. Nie ma słów. Gdy rodzice muszą przejść przez ten ból. Ciemny mur. Muszą. Z nimi ludzie. Tyle jest serc. I brama...

Długi orszak. Czarne ubrania, jasne wieńce i wiązanki kwiatów. Żałobna, nostalgiczna trąbka gra. Przeszywajacy ciszę dźwięk. W duszach nieutulony żal.

Dla dobrych przeniesienie. W spokój. Impuls zostaje. Tu powoływanie. Do pokonywania trudów...

„Przez noc - droga do świtania, przez wątpienie - do poznania, przez błądzenie - do mądrości, przez śmierć - do nieśmiertelności.”

Wyrazy najgłębszego współczucia dla Pani Grażyny i Marka Paska


[powrót]

Komentarze:

02-08-2007, 18:39 Jacek G

Ty już wiesz Aniu, że góry zabierają tylko do Boga...
01-08-2007, 15:35 ania

"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to, aby wejść na szczyt.
Robi się to, aby stać się kimś lepszym..."

Walter Bonatti, wspinacz włoski

Wyrazy najgłębszego współczucia...
30-07-2007, 00:39 ~tolek (eden2@poczta.fm)

dodać można jedynie jeden wiersz....:
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dzwięk troche niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widziec naprawde zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzec
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a bedziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą


i tyle....
Dodaj komentarz:




ilość odwiedzin:  1608840