Halina Rybak-Gredka

Przeskocz nawigację.

(31-12-2006, 17:00) Nowe

"I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała."Ez 36,26

Mamy już prawie kolejny, całkiem nowiutki rok 2007. Jak zwykle liczymy na jakieś dobre zmiany? Myślimy, że Nowy Rok to trochę nowe życie? "Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty mojego życia". Tym razem pasuje? Podjęte postanowienia, deklaracje zmian, zobowiązania?

Co powoduje tę czarowną w postanowienia sylwestrowo – noworoczną magię? Hm. Czujemy, że stać nas na więcej. Mamy nadzieję, że „nowa” przyszłość oferuje nam nowe szanse, lepsze możliwości.
Naszym postanowieniom towarzyszy nowa odwaga, gotowość do podejmowania kolejnych wyzwań. I świetnie!

Sama magia Nowego Roku niestety jednak nie wystarczy. Oby po kilku dniach entuzjazmu nie przyszło załamanie i utrata wiary we własne siły. Oby po jakimś czasie nie zabrakło zapału. Cele osiągają ludzie, którzy nie odkładają swoich planów, lecz działają „teraz”.

Ciągle mam w uszach słowa mojego nauczyciela pozytywnego myślenia: „Zrób to teraz. Teraz! Właśnie teraz jest najlepszy czas na działanie.” I jeszcze codzienne: „Zachwycona?” Och! Można było się czasem wściec! Zachwyt? Nie tylko w szczególnych okolicznościach, ale na każdy dzień? Nie odkładanie działania? Dopiero po latach poczułam magię tej nauki.

Tak, bo życie za krótkie jest i... „życie jest przygodą dla odważnych, albo niczym.”:) A więc ciągłe zmiany siebie? Jak to ktoś kiedyś powiedział, mądrze i pięknie, chcesz zmieniać świat to zacznij od siebie. Jednego tylko, myślę, się trzymać - "bycia sobą". A inne zmiany, te wokół, przyjdą same...

Każda pora jest dobra na pozytywne zmiany. Warto zafundować sobie jakiś konsekwentny trening działania. Podnosić skuteczność w kwestii planowania, precyzowania celów, kryteriów osiągnięć. Skuteczne podejmować postanowienia. Tak by miały moc i działały. Tak, abyś Ty działał!

W ostatnich latach sprawdziłam, które z podejmowanych spraw, działań są naprawdę dla mnie ważne. Teraz wiem lepiej, którymi dalej warto się zajmować. Przyjemnie jest angażować się na 100% w sprawy naprawdę dla nas ważne. I mieć tego zaangażowania rezultaty!

I jeszcze coś a propos kalendarza, jak na Nowy Rok przystało. Jak to było do tej pory? W punktach? Na pierwszej stronie nowego terminarza? Pod 1 stycznia albo w pobliżu? Ciągle myślę, że warto mieć coś takiego przy sobie. Jest od czego zacząć i do czego wracać!

A teraz - zabawy czas:):)

Do siego roku, Przyjaciele!


[powrót]

Komentarze:

27-01-2007, 21:58 Jacek Golonka

Najdłuższe czekanie, najdłuższa kolejka świata składa się zawsze tylko z Jednego człowieka...........
03-01-2007, 21:46 Marcin Lazar

Zawsze zadajemy sobie pytanie: jaki będzie ten nowy rok? Dla nas, dla mnie i mojego świata?

Nie wiem, a po starym - 2006, boję się prognozować. Tyle w tym odchodzącym roku się zmieniło, tyle zmian, tych smutnych i tych radosnych. Tylu przyjaciół odeszło – Danusia, Robert, Bunia. Pojawił się jednak Ktoś ważny… na kogo długo czekałem.
Czego się nauczyłem w 2006 roku? Cierpliwości, pokory, tego że po burzy zawsze przychodzi słońce, tego, że zawsze mogę liczyć na przyjaciół, społeczników, zwłaszcza tych młodych, z emblematem KA na piersiach, a nade wszystko tego o czym pisze Halina: „Cele osiągają ludzie, którzy nie odkładają swoich planów, lecz działają teraz. I ja mogę to sobie i Wam obiecać, zamierzam iść za ciosem, bez zbędnych słów, nie czekając, z przytupem, nie oglądając się za siebie. Ale nigdy po trupach!

Zapytacie jaki będzie 2007 rok. Odpowiem - nie wiem, ale założę się, że będzie ciekawy.
Dodaj komentarz:




ilość odwiedzin:  1608830