Halina Rybak-Gredka

Przeskocz nawigację.

(21-11-2006, 17:44) Emocje

„Czyste są te wszystkie emocje, które obejmują całego ciebie i dźwigają w górę.” R.M. Rilke

Dzisiaj zadzwoniła do mnie dziennikarka z Dziennika Zachodniego. Interesował ją program wspomagający rozwój emocjonalny ABC emocji, którego jestem współautorką. Dużo się dziś mówi o przemocy, agresji
(uff, od jutra ruszają ministerialne „trójki”). Dziennik już od jakiegoś czasu prowadzi rubrykę „Szkoła bez przemocy”. Nasze „ABC emocji” powstało ponad 5 lat temu i jest na bieżąco realizowane.Wspólnie z koleżanką pedagog szkolną, prowadzimy ten program także obecnie na godzinach wychowawczych w mojej klasie.

A tak oto napisałyśmy we wstępie do w/w programu: „Emocje budzą emocje. Różnie są postrzegane i interpretowane przez ludzi. Dla jednych stanowią o smaku i barwach życia, dla innych są niewygodnym balastem, przeszkodą w jasnym, logicznym myśleniu i konkretnym, precyzyjnym działaniu. Niewątpliwie są jednak wielką siłą, która ma znaczący wpływ na funkcjonowanie organizmu człowieka.”

Dokładnie tak. To właśnie emocje informują człowieka o znaczeniu rozmaitych zdarzeń dla naszego życia. To one uruchamiają nas do działania. Jestem przekonana, że emocje to wewnętrzny przyjaciel, który mówi nam prawdę o nas samych i o sytuacji...

Ktoś powiedział: „Wiemy zbyt wiele, a czujemy zbyt mało. A przynajmniej odczuwamy zbyt mało tych twórczych emocji, z których wyrasta dobre życie.” Myślę, że brak emocji spowalnia wręcz nasze ruchy, zatrzymuje, wprowadza niebezpieczny constans i monotonię.

Zdarza mi się czasem słyszeć: „Jesteś taka emocjonalna”, „Piszesz bardzo emocjonalne te swoje teksty”. Wydaje mi się, że to właśnie poprzez burzę emocji, nasza siła życiowa bywa tak wielka, że potrafimy budować i tworzyć wielkie rzeczy. I także poprzez własne emocje nasze doświadczenia, perspektywa życiowa bywa ciekawa i oryginalna. Dlatego też ośmielam się serwować Wam, mili czytelnicy, ten osobisty poradnik w postaci Dziennika. Dzięki za wyrozumiałość:)

A wracając do spraw pedagogicznych, to powiem tak: zawsze wiedziałam, że wspomaganie rozwoju emocjonalnego uczniów jest priorytetową sprawą dla nauczyciela. W szczególności kształtowanie konstruktywnego rozwiązywania konfliktów, problemów wieku dojrzewania i szkolnych. I spokojnie mogę dziś jeszcze powiedzieć, że odniosłam wiele sukcesów w pracy z tzw. „uczniem trudnym”.

Zawsze uważałam i nadal uważam, że decydujące są tu pozytywne wzmocnienia, pomoc w interpretacji wydarzeń, wpływanie na negatywne przekonania. Ale najpierw trzeba przełamać izolację młodego człowieka, zdobyć go emocjonalnie. Oni potrzebują sporo serca. A także wyzwań, motywacji i odniesień, które pozwoliłyby im uwierzyć, że potrafią zaistnieć także pozytywnie.


[powrót]

Komentarze:

25-11-2006, 18:35 Jacek Golonka

Naturalne emocje tkwią w najwyższych górach, w najpotężniejszych drzewach, drzemią też w najbardziej prastarych rzekach...
Wierzę, że sam Lem by to potwierdził: emocje to także Kosmos...
Dodaj komentarz:




ilość odwiedzin:  2078420