Halina Rybak-Gredka

Przeskocz nawigację.

(01-07-2006, 08:25) Inny rytm

"Veni, vidi, vici" Juliusz Cezar

Trudno zaaklimatyzować się w realiach własnego życia. Tu i teraz. Nieuporządkowane, niepewne. Smętne, deszczowe, ponure. Bajkowy świat już tylko w wyobraźni. Daleko. Pozostawiony z tyłu tlący wątek poezji i wyjątkowości.

Nic nie kształci lepiej niż podróże i nowo poznani ludzie. Obraz świata, który rośnie, buduje, tworzy klimaty. Smak świata większego, ponad małostkowością. I inny rytm. Zwyczajny - niezwyczajny.

Pierwsza noc poza azjatyckim snem. W szarej ciszy i pustej przestrzeni. Czego, czego brak? Veni, vidi, vici!

Pod tymi gwiazdami a inaczej. Podążamy. Dalej idziemy. Osobno - razem. Związki dusz. I do tych bram...

Budzi się dzień. Realny. Wyrwana? Za chwilę goście. Wrosnę! Znowu. W tę ziemię, która potrzebuje korzeni, pracy, troski, języka miłości i wielkich, otwarych serc...

Trochę zdjęć - moja galeria z tej podróży.
A potem systematycznie relacja z tych miejsc, które rzuciły na kolana, obudziły...

Polecam Turcję (i nie tylko) na stronie naszego przewodnika Jarka www.travelfocus.pl

A za wszystkie życzenia naprawdę wystarczył ten wiersz p. Ewy Lipskiej ""Ale my żyjemy jeszcze"". Mariusz dzięki!

"To nic
że coś minęło
że więcej się nie zdarzy
że coraz krótsze noce
koloratura marzeń

To nic
że ścieżka zbiega
już coraz bardziej stromo
na skróty idzie zegar
plajtuje ecce homo

Ale my żyjemy jeszcze
któreś z nas zostanie wieszczem
a nadzieje rozwiesimy
ponad padającym deszczem..."


[powrót]

Komentarze:

Brak komentarzy

Dodaj komentarz:




ilość odwiedzin:  1608815