Halina Rybak-Gredka

Przeskocz nawigację.

(26-04-2006, 11:33) Idea zespołu

"Jeśli chcesz budować okręt, to nie zwołuj ludzi w celu zrobienia planów, podzielenia pracy, przygotowania narzędzi i wycinania drzew, lecz naucz ich tęsknoty za bezmiarem morza. Wtedy zbudują statek sami." Antoine de Saint-Exupery

Wczoraj mieliśmy bardzo sympatyczne zebranie członków SDB. Pojawiło się w głowie trochę obrazów. Rozważań. I sporo myślałam o drodze, jaką wspólnie przeszliśmy w kierunku stawania się "zespołem marzeń”. Chcę poświęcić dzisiaj chwilę uwagi na temat idei takiego „zespołu”. W gruncie rzeczy każda jednostka organizacyjna funkcjonuje jako zespół.

Ktoś powiedział, że "Ludzie mają tylko jedną rzecz wspólną: wszyscy się różnią". Powtórzę, więc pewnik: „Każdy człowiek jest inny, w każdej głowie inny świat”. Dlatego tak ważnym zadaniem, w realizacji określonych zadań, misji, jest łączenie jednostek w zespół, „sklejenie ich”. Myślę tu o duchu zespołowym. Wspólna gra do jednego celu ma ogromne znaczenie na drodze do osiągania dobrych rezultatów. Przy angażowaniu ludzi w sprawę, nie można zapominać o tym, jak istotne jest wykorzystanie ich najlepszych predyspozycji i umiejętności.

Schemat organizacyjny zespołu wyobrażam sobie w takim, jakby odwróconym trójkącie (”do góry nogami”: podstawa u góry, przeciwległy wierzchołek na dole). Na szczycie tego schematu znajdują się „klienci”. W przypadku SDB to młodzi ludzie, do których kierujemy pomoc i nasze działania, także ich rodziny. Dla nich to zrodziła się nasza organizacja.

Poniżej zespół, załoga, która pracuje dla urzeczywistnienia misji „Pomagamy dzieciom tak, aby kiedyś pomogły sobie” (misja jest odpowiedzią na pytanie - po co?, wizja zaś, odwołując się do przytoczonego dzisiaj cytatu z "Małego Księcia" to określenie etapów podróży danym "okrętem”). Ten zespół to członkowie SDB, sponsorzy, przyjaciele. W swojej głowie mam tu piękną nazwę „zespół budowania nadziei”. Każdy z nas dokonuje wyboru roli, jaką odgrywa w zespole. Albo przyłącza się do niego jako aktywny, troszczący się o wyniki członek, albo wspiera działania składkami, siłą swojego nazwiska, osobowości, tworzeniem klimatu, atmosfery.

Dalej wyodrębnia się już spora grupa przywódców, ludzi, którzy biorą odpowiedzialność za realizację projektów, pracują dla całego zespołu. I następnie „zespół rozwoju”. Tę nazwę mogą przypisać sobie ludzie, którzy poza koordynacją projektów, planują także dalszy rozwój, nadają świeżości i pracują dla zespołu przywódców. A na samym dole twórca „wizji i kierunku”. To istotne ciągle mieć ogląd na całość, pracować dla wszystkich, myśleć o rozwoju ludzi wraz z jednostką organizacyjną.

Jedną z najważniejszych rzeczy było, na początku, przekazanie ludziom misji oraz jej wizualizację, po to, aby każdy z potencjalnych członków mógł decydować, czy on też tego chce. Teraz już "mamy z górki".
Wielka radość, bo dołączają do nas coraz to nowi ludzie dobrej woli.
Czekamy na Was!

Na zakończenie jeszcze jeden cytat dnia: „Chcąc wydobyć z człowieka to, co w nim najlepsze, musimy szukać w nim tego, co najlepsze.”Bernard Haldane

I podsumuję krótko: Z - jak zespół, bo sukces zależy od zespołu i Z - jak znajdowanie tego, co jest dobre.

Pozdrawiam. Miłego dnia:)


[powrót]

Komentarze:

Brak komentarzy

Dodaj komentarz:




ilość odwiedzin:  1862322