Halina Rybak-Gredka

Przeskocz nawigację.

(23-03-2006, 07:17) Razem

„Pewnego przyjaciela poznaje się w niepewnej sytuacji.” Cyceron

Minęły pierwsze dni krzątaniny wokół „tworzenia” wymarzonego ośrodka „Jesteśmy razem”. Wczoraj z wielką ulgą napisałam kolejną notkę w aktualnościach na stronie internetowej Stowarzyszenia Dzieciom Będzina

Dzisiaj wszystko dalej się kręci. Kolejne zabiegi. Pracowity dzień dla grupy zapaleńców. Jak na dłoni widać potęgę działań zespołowych. Magiczne „być razem”. A wszyscy potrzebujemy pomocy. Trudno żyć samotnikowi. Dopiero razem jesteśmy mocni.

Symbolem wzajemnej pomocy, „bycia graczem zespołowym” są dla mnie Modlące się ręce Albrechta Dürera. Pamiętam jak kiedyś byłam pod wrażeniem historii związanej z tym dziełem wielkiego mistrza. Albrecht był jednym z 18 rodzeństwa i miał równie utalentowanego brata Alberta. Jednak tylko jeden z nich mógł studiować w XV wiecznej Norymberdze. Drugi musiał pracować i wspierać finansowo tą naukę. Ponoć to los zdecydował, ze Albert rozpoczął pracę w kopalni a Albrecht mógł się uczyć. Po skończeniu studiów wrócił do rodzinnej wioski by zrewanżować się za pomoc i poświęcenie ukochanemu bratu. Jednak było już za późno. Jego dłonie, palce po zmiażdżeniach i ciężkiej pracy nie nadawały się już do artystycznego pędzla. Albrecht Dürer podziękował w szczególny sposób za to, co brat dla niego wycierpiał. Wykonał rysunek jego okaleczonych, złożonych dłoni, skierowanych ku niebu.

Warto dokładnie przyjrzeć się choćby kopii wspomnianego dzieła. Niezwykle przejmująco i pięknie ukazuje ono, przypomina, że zwycięstw nie odnosi się samotnie. Modlące się dłonie. Zespół. Wspólnie. Razem...

SDB. Nasz zespół. Włożyliśmy wiele wysiłku, wykorzystaliśmy wiele naszych zdolności. Pracowaliśmy i pracujemy ciężko, aby pomagać. Robimy to dobrowolnie i całkowicie społecznie. Odpowiem wyraźnie na pytanie, które zdarza się do nas docierać: Nic z tego nie mamy! Nie mamy etatów, nagród, premii. Nic. Nie zarabiamy pieniędzy. Wręcz przeciwnie. Dokładamy. Nasz czas, kompetencje, składki członkowskie. No i jeszcze paliwo, telefony. A nie jest nam łatwo. Przepraszam, że o tym raz piszę, ale za dużo zewsząd wątpliwości w tej kwestii. Są rzeczy, które nie przelicza się na pieniądze! Tak trudno wyobrazić sobie ludzi z pasją? Dobrą wolę? Uczucia? Bezinteresowność?

Zawsze mówią o nas nasze czyny. Nie ma potrzeby się nimi chwalić. I pewnie głupio, że ten raz mówię to, co wyżej. Słowa? Próżna duma? Gdy ogarnia pokusa, aby zacząć się przechwalać warto wyobrazić sobie taki oto eksperyment. Do wiadra z wodą wkładam zaciśniętą pięść. Co się stanie, gdy ją stamtąd wyjmę? Co pozostanie z przestrzeni, którą zajmowała? Oto właśnie odpowiedź na pytanie jak bardzo jesteśmy ważni. Próżna duma? Nie ma, co kusić się na bycie ważnym. Złudna to chwila...

Jest dobrze. Życzę Wam pogodnego i już naprawdę wiosennego dnia.


[powrót]

Komentarze:

Brak komentarzy

Dodaj komentarz:




ilość odwiedzin:  2082774