Halina Rybak-Gredka

Przeskocz nawigację.

(21-02-2006, 21:33) Dygresje

"Nigdy, nigdy, nigdy się nie poddawaj!"Winston Churchill

Dzień języka. Dyktanda. Nawet w sejmie (chociaż podobno nie odśnieżyli tam dachu:)). Rozmowy o języku ojczystym. Co by tu zrobić w tym kierunku? Piszę tak sobie, piszę. W różnej formie. Właściwie nie wiem jak zaklasyfikować to pisanie. Trochę edukacji o formach literackich - nie zaszkodzi. Czas najwyższy zacząć je rozróżniać? A młodzi z Saloniku Literackiego tak motywują. Jestem pełna podziwu dla ich działań.
Polecam wywiad z Panią Ewą Lipską

Znajduję materiał. Aha.”Refleksje to swobodne wypowiedzi osobiste, subiektywne na dowolny temat. Mogą zawierać elementy opisu, opowiadania czy rozprawki. Jeżeli ograniczysz się do najistotniejszych informacji, przekażesz je w sposób przejrzysty, pamiętając o zasadzie minimum słów, maksimum treści, to powstanie notatka. Jeżeli swoje refleksje przekażesz w kunsztownej formie, na zasadzie luźnych, swobodnych skojarzeń i dygresji, powstanie esej. Jeżeli podejmiesz jakiś temat aktualny, dotyczący zagadnień kulturalnych i utrzymasz swą wypowiedź w lekkim, osobistym tonie, często żartobliwym lub ironicznym to powstanie felieton.”

No to dzisiaj esej? O! Nie dla mnie te gatunki. Tego się nie nauczę. Będzie po prostu o pomysłach, wczesnej albo niewczesnej promocji. Trochę myślowych dygresji pracujacej głowy. Z nutką pociechy, jakie niesie końcówka zimy. Możeby tak rąbek planów na wiosnę, na jesień tego roku? Nie. Skąd ten optymizm? Luzik? To siala lala la? Sama nie wiem, co mnie tak dzisiaj kręci. Kiedyś zwykłam mówić: Miłość? Pasja? To było to.

A życie? Skorygowało z deka wyobraźnię. Nauczyło cieszyć się każdym, zwykłym, szarym dniem. I słusznie, bo „czyż nie piękna jest soczysta szarość?” A Będzin? Niezmiennie zachwyca. Nocą.

Pomysły. Nie ulega wątpliwości, że musimy mieć pomysły, plany, idee, by tworzyć coś nowego i ulepszać to, co już jest. Ludzie od lat pełni inwencji? Już zaczynają lokalną kampanię wyborczą? Tylko dlaczego, tak często zaprzepaszczane są pomysły tych mniej wpływowych. Może to obawa przed wysiłkiem związanym z ich realizacją? A może to public relations w niewłaściwym kierunku? Nie cierpię gry pozorów. Działania dla działania. Na chwilę.Czas na działania - dla ludzi !?

Jeśli dobre pomysły, z różnych powodów nie zostają wdrożone w życie, lubią powracać w postaci „upiorów’, prześladować za ich niezrealizowanie:)

Lepiej jednak, nie zwlekać do czasu aż zaistnieją idealne warunki. Lepiej urzeczywistniać dobre idee, aby znaleźć wewnętrzny spokój. Ktoś kiedyś powiedział, że najsmutniejsze słowa, to wypowiadane z żalem ”Gdybym był…”, „Gdybym zrobił…”, „Gdybym kiedyś…’ itd.

Dlatego powiedzmy sobie: Teraz! Jest okazja! Warto zwielokrotnić wysiłki, podjąć nowe działania! Mnie osobiście najlepsze pomysły przychodzą do głowy, właśnie wtedy, gdy zabieram się do pracy. Inicjatywa to szczególna forma działania. Szkoda tylko, że w dzisiejszej dobie, aby nie zaginąć w gąszczu wydumanych czynów, działań, nie można zapominać o reklamie. Albo, dalej siłacze? Albo, poza obszarem ważkich decyzji? Nadal się bawić? No cóż. Jednego jestem pewna: Kto walczy o istotną, słuszną sprawę, często zaczyna krucjatę w pojedynkę, ale wkrótce przyłączają się do niego zastępy zwolenników.


[powrót]

Komentarze:

25-02-2006, 22:24 Halina

"Nigdy, nigdy, nigdy się nie poddawaj!". Zapraszam na gg.
25-02-2006, 21:58 Mariusz (joga55@poczta.fm)

Dziękuję za miłe słowa. Te szczególnie się przydadzą po poniedziałkowym niemiłym wydarzeniu w Katowicach. Niektórzy potrafią w kilku zdaniach tak człowieka podsumować, że odechciewa się wszystkiego w jednej chwili.
Dodaj komentarz:




ilość odwiedzin:  1607116